DLACZEGO TEGOROCZNA KOLĘDA W PROCHOWICACH PRZYCIĄGNĘŁA TAK MAŁO OSÓB?


1

Zastanawiasz się, dlaczego w twojej miejscowości coraz mniej osób decyduje się na tradycyjne wizyty duszpasterskie? Tegoroczne statystyki z Prochowic mogą dać nam wszystkim do myślenia. Frekwencja podczas kolędy osiągnęła tam najniższy poziom od dekady, sięgając zaledwie 43 procent. To nie jest suchy procent, to konkretne, puste krzesła w domach, które rok w rok czekały na księdza. Co się stało, że tak wiele rodzin postanowiło w tym roku nie otworzyć drzwi?

Co wpływa na nasze decyzje o kolędzie?

Życie w małej społeczności często przypomina życie w wielkiej rodzinie. Wszyscy się znają, wszystko jest ze sobą powiązane. Zaufanie do jej przewodników, także duchownych, jest fundamentem. Kiedy to zaufanie zostaje zachwiane, pierwszym odruchem jest często wycofanie się. W Prochowicach społeczność została podzielona przez kontrowersje wokół postaci proboszcza. Gdy w lokalnych mediach i szeptanych rozmowach pojawiają się poważne zarzuty, a biskup nie wydaje jednoznacznego stanowiska, ludzie czują się zagubieni i oszukani. Ich reakcją nie musi być krzyk, lecz właśnie cisza – wyrażona przez nieobecność podczas ważnego, wspólnotowego wydarzenia, jakim jest kolęda.

Pamiętam, jak kilka lat temu w moim rodzinnym miasteczku podobna atmosfera niepewności zawisła nad parafią. Sąsiadka, zwykle pierwsza do pomocy przy kościele, powiedziała mi wtedy: „Nie chcę się modlić za kogoś, komu nie ufam w sprawach podstawowych. To nie jest bojkot wiary, to ochrona własnego sumienia.” To właśnie ten wewnętrzny konflikt – między przywiązaniem do tradycji a poczuciem zasad – sprawia, że ludzie rezygnują z praktyk, które dotąd były oczywiste.

Biada wam kapłani, pastorzy i uczeni w Piśmie, obłudnicy!

Z PRZESŁANIEM DO KSIĘDZA PROBOSZCZA – CZY PAMIĘTA KS. O TYM CO MÓWIŁ SAM JEZUS ?

Jak odbudować to, co zostało nadwątlone?

Sytuacja w Prochowicach to nie tylko lokalny problem. To przypowieść o tym, jak krucha może być wspólnota. Co można zrobić? Przede wszystkim, otwarty dialog. Zarówno dla wiernych, jak i dla duszpasterzy, kluczowe jest stworzenie przestrzeni do szczerej rozmowy, bez oskarżeń, ale z szacunkiem dla wzajemnych wątpliwości. Czasami jedna szczera spotkanie w sali parafialnej może zdziałać więcej niż dziesiątki ogłoszeń. Dla nas, zwykłych ludzi, ważne jest, abyśmy nie zamykali się całkowicie. Tradycja kolędy to przecież nie tylko spotkanie z księdzem, to także błogosławieństwo dla domu, chwila refleksji i zatrzymania w pędzie codzienności. Można skorzystać z tej duchowej wartości, nawet jeśli relacje z ludźmi kościoła wymagają uzdrowienia.

Czas pokaże, jakie decyzje zapadną w kurii. Dla społeczności Prochowic i wielu innych miejscowości, które przeżywają podobne rozterki, najważniejsza jest teraz cierpliwość i wzajemne zrozumienie. A ty co o tym myślisz? Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się zrezygnować z ważnej tradycji z powodu wewnętrznych rozterek? Podziel się swoimi przemyśleniami.

Źródło: Prochowice.TV

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ ZNAJOMYM:

Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

1

Jaka jest Twoja reakcja?

hate hate
0
hate
confused confused
0
confused
fail fail
0
fail
fun fun
0
fun
geeky geeky
0
geeky
love love
1
love
lol lol
2
lol
omg omg
0
omg
win win
0
win
Martyna Krol

0 Comments

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *