Ofiara wypadku czekała dwie godziny na pomoc, ponieważ przepisy zabraniają policji podjąć działanie. Po co nam komisariaty, które nie są w stanie działać na miejscu zdarzenia? Wybudowany w Prochowicach komisariat kosztował 3,5 miliona złotych, ale gdy dochodzi do wypadku drogowego, policjanci z Prochowic nie przeprowadzają żadnych czynności. Muszą czekać na przyjazd funkcjonariuszy z Legnicy. Czy to poważne? Ludzie, to absurd, który goni kolejny absurd! Marnowanie publicznych pieniędzy na coś, co nie spełnia podstawowych funkcji.
Kosztowna fikcja czy realna ochrona?
Policjanci z Prochowic jakby wygrali na loterii – nic nie robią, a zarabiają tyle samo co ich koledzy z Legnicy, którzy muszą przyjeżdżać, nawet do małych stłuczek, w Prochowicach. Tymczasem policjanci z Prochowic, gdy nie mają nic do zrobienia, relaksują się przy „pączkach” i kawie, albo – jak donoszą anonimowi informatorzy – bywają w towarzystwie właściciela budki z food truckiem przy „Burgerze z Saqu Street”. Może to dlatego, że chronią pewną działalność? Prochowice.TV już niedługo ujawni szczegóły tej sprawy.

Procedura ważniejsza niż człowiek?
Zdarzenie w Kwiatkowicach pokazuje smutną prawdę o tym, jak sztywne procedury mogą przysłonić zdrowy rozsądek. Kierowca, któremu udało się wyjść cało z dachowania, przez dwie godziny tkwił w poczuciu bezsilności, obserwując bezczynność tych, którzy powinni mu pomóc. Tymczasem oficjalny komunikat Legnickiej Policji brzmiał jak odklejony od rzeczywistości poradnik:
oto pełna informacja od legnickiej policji:
Dachowanie w Kwiatkowicach – kierowco, zwolnij!
Zimowe warunki na drogach są często trudne i zmienne. Śliska nawierzchnia, opady śniegu lub deszczu, a także oślepiające słońce sprawiają, że jazda wymaga szczególnej ostrożności. W takich warunkach dostosowanie prędkości jest kluczowe. Nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych, co potwierdza zdarzenie, które miało miejsce wczoraj w Kwiatkowicach. Kierowca jadący w kierunku Prochowic nie dostosował prędkości do warunków, stracił panowanie nad pojazdem, wpadł do przydrożnego rowu i dachował. Na szczęście nie odniósł obrażeń, ale tragedia mogła zdarzyć się, gdyby zabrakło ostrożności.

Logika podpowiada, że im bliżej jednostki, tym szybsza reakcja. Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Gdy na drodze do Prochowic wydarzył się poważny wypadek, funkcjonariusze z miejscowej jednostki nie mogli podjąć interwencji. Decyzja o konieczności przyjazdu patrolu z Legnicy skazała poszkodowanego na wielogodzinną niepewność i oczekiwanie. Jaki jest więc sens istnienia lokalnej komendy, która w sytuacji kryzysowej jest bezsilna? To pytanie, które musi usłyszeć każdy, kto odpowiada za organizację policji w naszym regionie. Marnotrawstwo publicznych pieniędzy nigdy nie jest abstrakcją. To konkretne kwoty, które zamiast na realną pomoc, idą na utrzymanie fikcji.
Apelujemy do kierowców o zachowanie ostrożności, zwolnienie i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze.
Źródło: Prochowice.TV – Komenda Miejska Policji w Legnicy – Facebook Foto: Policja w Legnicy


















0 Comments