PROBOSZCZ Z PROCHOWIC MA 2 KOCHANKI I DZIECI? WSTRZĄSAJĄCE DONIESIENIA Z PARAFII ŚW. JANA CHRZCICIELA


2

Czy wyobrażacie sobie, że człowiek, który co niedzielę staje przed wami na ambonie i głosi słowo Boże, prowadzi podwójne, a może nawet potrójne życie? To nie jest scenariusz telenoweli, ale bardzo poważne zarzuty, które od wielu tygodni niepokoją wiernych parafii św. Jana Chrzciciela w Prochowicach. Mówi się szeptem o rzeczach, które – jeśli są prawdą – podważają fundamenty zaufania do jednej z najważniejszych instytucji w naszej społeczności. Głosy parafian są tak zgodne i pełne bólu, że nie można ich dłużej ignorować. Ludzie, którzy regularnie składają ofiarę na tacę i uczestniczą w życiu wspólnoty, mają prawo domagać się prawdy i czystości moralnej od swojego duszpasterza.

ŻYCIE W DWÓCH ZWIĄZKACH – CIĘŻKIE ZARZUTY WOBEC KSIĘDZA IRENEUSZA W.

Zgodnie z informacjami, które nieustannie docierają do naszej redakcji od zrozpaczonych mieszkańców, proboszcz tutejszej parafii, ksiądz Ireneusz W., miałby prowadzić nie jeden, ale dwa równoległe związki. Co więcej, z każdą z tych kobiet ma mieć dziecko. To brzmi jak fikcja, ale te doniesienia są zbyt szczegółowe i powtarzane przez zbyt wiele niezależnych od siebie osób, by można je było zbyć milczeniem. Mówi się o dorosłym już synu, który pracuje w formacji mundurowej, oraz o córce z drugiego związku. Samo prowadzenie podwójnego życia przez osobę, która ślubowała czystość, jest ogromnym nadużyciem zaufania i raną dla całej wspólnoty. Ale fakt posiadania dzieci otwiera jeszcze głębsze pytania o hipokryzję i życie w jawnej sprzeczności z głoszonymi zasadami. Jak taki człowiek może z czystym sumieniem wygłaszać homilie o wierności, świętości rodziny i moralnym postępowaniu? To pytanie dręczy wielu parafian, którzy czują się osobiście zdradzeni. To tak, jakby strażak, który uczy dzieci zasad bezpieczeństwa, sam podpalił swój dom dla ubezpieczenia – traci nie tylko posadę, ale przede wszystkim zaufanie, które jest nie do odzyskania.

KURIA WIEDZIAŁA? OBCIĄŻAJĄCE MILCZENIE WŁADZ DIECEZJALNYCH

Najbardziej poruszającą i jednocześnie najsmutniejszą wersją tej historii jest powszechne wśród parafian przekonanie, że kuria diecezjalna doskonale wiedziała o całej sytuacji. Co gorsza, plotki głoszą, że objęcie przez tego księdza funkcji proboszcza w Prochowicach miało być swoistą „karą” lub sposobem na odsunięcie problemu od centrum diecezji. Jeśli w tych plotkach jest choć cień prawdy, to jest to postawa głęboko obraźliwa dla wszystkich mieszkańców Prochowic. Czy nasza parafia ma być miejscem zsyłki dla duchownych, którzy nie potrafią dotrzymać swoich ślubowań? Takie traktowanie wiernych byłoby skandaliczne i pokazywałoby, że kościelne struktury czasem bardziej dbają o ukrycie niewygodnej prawdy niż o duchowy dobrostan powierzonych im owczarni. Całkowite milczenie kurii i biskupa na nasze wielokrotne próby kontaktu i prośby o komentarz w tej sprawie jest wymowne. Ta cisza nie uspokaja, lecz pogłębia rany i podsycuje podejrzenia, że gdzieś wyżej chce się tę sprawę po cichu zamieść pod dywan. Wierni zasługują na przejrzystość, a nie na dyplomatyczne milczenie.

40 TYSIĘCY ZŁOTYCH NA KONCERT ORGANOWY? PYTANIA O FINANSE PARAFII

Gdy myślimy o skandalach, przychodzą nam na myśl sprawy obyczajowe. Okazuje się jednak, że zarzuty wobec proboszcza parafii św. Jana Chrzciciela mają też drugie, finansowe dno. Z niepokojących doniesień wynika, że parafia wydała niedawno zawrotną kwotę 40 tysięcy złotych na jeden koncert organowy. Dla wielu rodzin w naszej gminie to suma, o której można tylko pomarzyć, równowartość wielu miesięcy ciężkiej pracy. Dla parafii, która utrzymuje się z ofiarności wiernych, każda tak duża wydatkowana kwota wymaga absolutnej przejrzystości i mądrego uzasadnienia. Na co dokładnie poszły te pieniądze? Czy był to rzeczywiście koncert o wyjątkowej skali, czy może pretekst do niejasnego rozchodowania się środków? W kontekście zarzutów o prowadzenie podwójnego życia, każde takie finansowe niejasności nabierają złowieszczego znaczenia. Ludzie, którzy wrzucają swoje ciężko zarobione pieniądze do skarbonki, mają fundamentalne prawo wiedzieć, czy ich ofiara służy utrzymaniu świątyni, pomocy potrzebującym i prawdziwym dziełom ewangelizacji, czy może finansowaniu czyjegoś niegodnego stylu życia. To zaufanie, raz utracone, odbudowuje się latami.

POKiS: TA SAMA MELODIA NIEFRASOBLIWOŚCI I MILCZENIA WŁADZ

Ta gorzka opowieść o nadużyciach ma niestety swój świecki odpowiednik, który brzmi jak echo tych samych problemów. Równolegle do sprawy kościelnej toczy się dramat Prochowickiego Ośrodka Kultury i Sportu. Doniesienia o tym, że dyrektor Joanna P. wyprowadziła z POKiS 300 tysięcy złotych, są tak poważne, że podobno zajęła się już nimi Centralne Biuro Antykorupcyjne. Skutki są katastrofalne i bardzo konkretne – brakuje pieniędzy na wypłaty dla pracowników. To sytuacja, która burzy podstawy zaufania do instytucji publicznych. A gdzie w tym wszystkim są radni i Pani Burmistrz Alicja Sielicka? Ich bierność i brak zdecydowanych działań są przerażające i postrzegane jako przyzwolenie na zło. Mieszkańcy z gorzką ironią zauważają też nagłe zniknięcie z imprez POKiS pana Jana Ł. Czy to ucieczka z tonącego okrętu? To retoryczne pytanie idealnie oddaje atmosferę panującą w mieście. Władze muszą w końcu przerwać milczenie, przejąć odpowiedzialność i działać. Inaczej potwierdzą tylko starą prawdę, że ryba psuje się od głowy. Czas na odbudowę zaufania w Prochowicach, a zaczyna się ona od prawdy, odwagi i stanowczych decyzji tam, gdzie zawiodły osoby i systemy. Czekamy na reakcję kurii, biskupa i naszych samorządowców. Cisza już nie wystarczy.

Autor: Roman Lipiec & Grzegorz $^#%&#@%

Źródło: Anonymous Polska, prochowice.com – facebook Foto: facebook – Gmiana Prochowice

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ ZNAJOMYM:

Like it? Share with your friends!

2

What's Your Reaction?

hate Zły
0
Zły
confused mdli mnie
1
mdli mnie
fail Nie patrzę
0
Nie patrzę
fun Śmieszne
0
Śmieszne
geeky Szok
1
Szok
love Kocham
0
Kocham
lol lol
1
lol
omg omg
0
omg
win No nieźle
0
No nieźle
Roman Lipiec

0 Comments

Your email address will not be published. Required fields are marked *