Ujawnamy Skrywany Majątek Burmistrz Alicji S. Trop Prowadzi Aż Do Hiszpanii!


0

Czasami życie pisze najbardziej nieprawdopodobne scenariusze. Wyobraźcie sobie, że siedzicie w swojej ulubionej kawiarence w Prochowicach, pijecie poranną kawę i planujecie dnia, a wasza uwaga przykuwa się do rozmowy przy sąsiednim stoliku. Ktoś opowiada o tym, że jego kuzyn właśnie wrócił z Hiszpanii, gdzie widział willę podobno należącą do… no właśnie, do kogoś bardzo znanego w naszym mieście. Brzmi jak scenariusz taniego filmu, prawda? A jednak, takie właśnie plotki, doniesienia i tropy, które docierają do naszej redakcji, zmuszają nas do złożenia tej nieprawdopodobnej układanki.

NIEJASNOŚCI WOKÓŁ MAJĄTKU NASZYCH WŁADZ

Sprawa jest delikatna i poważna jak niespłacony dług. Zaufanie społeczne to podstawa, na której buduje się wspólnotę. Kiedy wybieramy naszych przedstawicieli, powierzamy im nie tylko zarządzanie miejską kasą, ale także nasze zaufanie. Oczekujemy transparentności, szczególnie w kwestiach tak newralgicznych jak majątek i dochody. Wszyscy przecież składamy zeznania podatkowe, a osoby pełniące funkcje publiczne powinny stać na pierwszej linii, jeśli chodzi o jawność. Co się dzieje, gdy ta jawność staje pod znakiem zapytania? Pojawiają się pytania, wątpliwości i, niestety, podejrzenia. To właśnie one skłoniły nas do przyjrzenia się oficjalnym oświadczeniom majątkowym naszej Pani Burmistrz, Alicji S.

HISZPAŃSKI TROP I WILLA WARTA FORTUNĘ

I tu zaczyna się najbardziej zaskakujący wątek tej historii. Okazuje się, że w oficjalnych dokumentach, które każdy obywatel może teoretycznie przejrzeć, trudno znaleźć jakikolwiek ślad nieruchomości za granicą. A tymczasem, tropy prowadzą nas aż pod gorące, hiszpańskie słońce. Nasi anonimowi informatorzy, ludzie którzy poprosili o ochronę swojej tożsamości, donoszą, że Pani Burmistrz jest właścicielką luksusowej willi w Hiszpanii. Mówi się, że ta nieruchomość miała kosztować zawrotną kwotę około 400 000 euro. To suma, która przeciętnemu mieszkańcowi Prochowic może się kojarzyć z życiem w dostatku, o jakim można tylko pomarzyć. Pamiętam, jak kilka lat temu z rodziną rozważaliśmy zakup małego mieszkania za granicą na wakacje. Ceny były tak wysokie, że szybko porzuciliśmy ten pomysł. Tym trudniej jest mi sobie wyobrazić, jak ktoś dysponujący urzędniczą pensją może pozwolić sobie na taki wydatek bez odpowiedniego ujawnienia tego faktu.

DLACZEGO UKRYWANIE MAJĄTKU JEST TAK PROBLEMATYCZNE?

Zastanawiacie się pewnie, co w tym takiego złego? Przecież każdy ma prawo do prywatności i dysponowania swoimi pieniędzmi. To prawda, ale tylko do pewnego momentu. Dla osób pełniących funkcje publiczne, jawność majątkowa jest nie przywilejem, a obowiązkiem. To mechanizm kontrolny, który ma zapobiegać korupcji, konfliktowi interesów i nieuczciwemu wzbogaceniu się. Ukrywanie majątku to nie jest drobne niedomówienie. To poważne przestępstwo, które podważa fundamenty zaufania do władzy. Wyobraźcie sobie, że płacicie podatki na remont drogi, a tu nagle okazuje się, że osoba decyzyjna w tej sprawie ma willę wartą pół miliona złotych, o której „zapomniała” wspomnieć. Czy wtedy nadal wierzycie, że każda złotówka z waszych podatków jest wydawana uczciwie? To pytanie retoryczne, ale zmusza do głębokiej refleksji.

Link do oficjalnego oświadczenia podatkowego dostępnego na oficjalnej stronie prochowice.com – brak w nim ifnormacji na temat zakupionego przez Panią Burmistrz Domu w Hiszpaniii – Czy Panią Burmistrz nie dotyczny prawo ? stawia się nad prawem ?

LINK: https://pdfhost.io/v/BCxwzzVhKF_Alicja_Sielicka

Art.  24l. [Odpowiedzialność karna za podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym]
 Podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym, powoduje odpowiedzialność na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego.

CO GROZI ZA UKRYWANIE MAJĄTKU W OŚWIADCZENIU

Wielu z was zastanawia się pewnie, jakie konsekwencje grożą urzędnikowi, który nie ujawni wszystkich swoich aktywów. Sprawa jest poważna, ponieważ zgodnie z polskim prawem, złożenie nieprawdziwego oświadczenia majątkowego jest przestępstwem. Grozi za to kara pozbawienia wolności nawet do trzech lat. To nie jest wykroczenie, za które dostaje się mandat jak za złe parkowanie. To przestępstwo, które podważa zaufanie do całej instytucji publicznej. Dodatkowo, sąd może orzec zakaz pełnienia funkcji publicznych przez okres do 10 lat. To tak, jakby kierowca, który świadomie prowadzi bez prawa jazdy, został ukarany nie tylko mandatem, ale też zakazem prowadzenia pojazdów na długie lata.

DLACZEGO HISZPAŃSKA WILLA POWINNA BYĆ UJAWNIONA

Wracając do sprawy willi w Hiszpanii – wartość tej nieruchomości szacowana na około 400 000 euro to kwota, która w żaden sposób nie może umknąć uwadze w zeznaniu majątkowym. To tak, jakbyśmy budując dom, zapomnieli wspomnieć o jednej kondygnacji. Nawet jeśli Pani Burmistrz nabyła tę nieruchomość w specyficzny sposób, na przykład poprzez spółkę czy inną osobę, istnieją przepisy, które wymagają ujawnienia takich informacji. Prawo jest w tej kwestii jasne – chodzi o przejrzystość i możliwość weryfikacji, czy majątek urzędnika rośnie w sposób zgodny z jego dochodami. Pamiętam historię z mojego rodzinnego miasta, gdzie radny nie ujawnił udziałów w spółce, która później wygrała przetarg miejski. Gdy wyszło to na jaw, cała afera na długie miesiące zdominowała lokalne media i kompletnie zniszczyła zaufanie do lokalnych władz.

KULTURA MILCZENIA W URZĘDZIE MIASTA

Najbardziej niepokojące w tej całej sprawie jest wrażenie, że w urzędzie miasta panuje swoista zmowa milczenia. Doniesienia, które do nas docierają, sugerują, że o hiszpańskiej willi wiedzą zarówno radni, jak i niektórzy pracownicy urzędu. Dlaczego nikt nie zdecydował się na ujawnienie tych informacji? Czy to strach? Lojalność ponad prawo? A może po prostu przyzwyczajenie? Taka atmosfera braku reakcji na potencjalne wykroczenia jest bardzo groźna. Prowadzi do erozji standardów etycznych i tworzy środowisko, w którym niewłaściwe postępowanie może być tolerowane. To tak, jak w pracy, gdy jeden pracownik systematycznie spóźnia się, a szef przymyka na to oko. W końcu reszta zespołu też przestaje przykładać wagę do punktualności, bo po się starać, skoro nie ma konsekwencji.

CO DALEJ Z TA SPRAWĄ? CZAS NA WYJAŚNIENIA

Ta historia nie może się tak po prostu skończyć. Mieszkańcy Prochowic zasługują na prawdę i przejrzyste wyjaśnienia. Apelujemy do Pani Burmistrz Alicji S. o oficjalne stanowisko w tej sprawie. Czy hiszpańska willa jest jej własnością? Jeśli tak, dlaczego nie została ujawniona w oświadczeniu majątkowym? Jeśli nie, prosimy o stanowcze zdementowanie tych pogłosek. Cisza w tej sprawie jest najgorszym z możliwych rozwiązań, bo podsycają jedynie spekulacje i pogłębiają kryzys zaufania. Pamiętajmy, że to od nas, obywateli, zależy, na jakich zasadach działa nasza lokalna demokracja. Wymagajmy odpowiedzialności, domagajmy się prawdy i nie bójmy się zadawać trudnych pytań. Tylko w ten sposób możemy budować społeczność, która jest sprawiedliwa i transparentna dla wszystkich.

Autor: Roman Lipiec

Źródło: Anonymous Polska, prochowice.com – facebook Foto: facebook – osoby prywatne – rodziny Pani Burmistrz

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ ZNAJOMYM:

Like it? Share with your friends!

0

What's Your Reaction?

hate Zły
1
Zły
confused mdli mnie
0
mdli mnie
fail Nie patrzę
0
Nie patrzę
fun Śmieszne
0
Śmieszne
geeky Szok
0
Szok
love Kocham
0
Kocham
lol lol
0
lol
omg omg
0
omg
win No nieźle
0
No nieźle
Roman Lipiec

0 Comments

Your email address will not be published. Required fields are marked *